poniedziałek, 22 maja 2017

Recenzja: szampon bogacare long&pure

Szampon bogacare dostępny jest w sieci sklepów Maxizoo, tam też zaopatrzyliśmy się w niego. Był z nami przez pół roku, a w tym poście dowiecie się, jak się u nas sprawdził. 

 

    Informacje o marce i produkcie    
Marka bogacare jest to niemiecka marka specjalizująca się w naturalnych kosmetykach dla zwierząt. W ich ofercie znajdziemy między innymi szampony, odżywki oraz preparaty insektobójcze. Producent zapewnia, że kosmetyki pozbawione są sylikonów i parabenów.

Szampon bogacare long&pure przeznaczony jest dla psów długowłosych. Działa wygładzająco na sierść, dba o jej nawilżenie i jedwabistość. Cena produktu to ok. 32 zł za opakowanie 300ml. Opakowanie to standardowa tuba z odpinanym zamknięciem.

Szampon ma postać gęstego żelu, co utrudniało jego wyciśnięcie z opakowania. Zapach jest delikatnie bambusowy, znany mi z olejków eterycznych.



    Szampon bogacare long&pure - analiza składu    



Tak jak zapewnia producent, kosmetyk pozbawiony jest parabenów i sylikonów. Składniki mają łagodne działanie. Dzięki temu jest to produkt, który nie powinien powodować podrażnień i reakcji alergicznych, zatem nadaje się dla delikatnych psów. W składzie znajdziemy również naturalne ekstrakty z roślin bambusa oraz babki lancetowatej. 




     Działanie szamponu w praktyce     
Szampon jest wydajny, korzystaliśmy z niego co 2-3 tygodnie przez ok. 7 miesięcy. Pieni się delikatnie. Jednak na tyle dobrze, aby ułatwić rozprowadzenie kosmetyku na sierści. Równie dobrze się spłukuje, co zapobiega pozostaniu kosmetyku na skórze i powodowaniu ewentualnych podrażnień. Bardzo dobrze radzi sobie z usunięciem brudu, niweluje zapachy na psie oraz delikatnie rozjaśnia sierść. Włos po kąpieli jest świetnie oczyszczony i puszysty, wyraźnie zmiękczony i nawilżony. Łatwo się rozczesuje i nie elektryzuje. Zapach kosmetyku nie utrzymuje się po kąpieli. U psa nie wystąpiły żadne reakcje alergiczne, jak to było w przypadku ostatniego stosowanego przez nas szamponu. Brak łupieżu czy zaczerwienionych oczu. Jakość włosa u Zakiego znacznie się poprawiła. Jestem bardzo zadowolona ze stosowania tego produktu, z chęcią mogłabym sięgnąć po niego po raz kolejny. 

Stan sierści przed i po stosowaniu szamponu bogacare




niedziela, 18 września 2016

Recenzja: szampon ziołowy Gottlieb z olejkiem norkowym 300ml

Szampon kupiony został bez większego zastanowienia, na potrzeby szybkiej kąpieli psa. Jak się u nas sprawdził? Co o nim sądzimy?

 

 


Kilka słów o marce i produkcie
Marka Gottlieb należy do Wytwórni artykułów dla zwierząt  Canegatto. W ofercie znajdziemy szampony oraz odżywki do pielęgnacji psów i kotów.

Składniki ziołowego szamponu Gottlieb z olejkiem norkowym, jak pisze producent, mają zabezpieczyć włos i skórę poprzez tworzenie specjalnej warstwy ochronnej, zatrzymując odpowiednią ilość wody i tłuszczu. Zachętą jest na pewno cena produktu - za 300ml szamponu zapłacimy ok. 13zł. Ponadto kosmetyk sprzedawany jest pod nazwą "ziołowy", a więc wydawać by się mogło, że całkowicie naturalny i odpowiedni dla psich alergików. Jak jest w rzeczywistości? 

Szampon ziołowy Gottlieb z olejkiem norkowym - analiza składu


Analizując skład można zauważyć, że nie jest to produkt naturalny. Brak w nim jakichkolwiek ziołowych ekstraktów. Na szczęście brak w nim również olejku norkowego (pozyskiwanego z tłuszczu norek przeznaczonych na futra). Zamiast niego w składzie znajduje się olej Mustela, który spełnia te same funkcje. Przeważające w składzie, silnie działające, syntetyczne związki powinny poradzić sobie z różnego typu zabrudzeniami na sierści. Jednak mogą one podrażniać skórę, wysuszać sierść i działać alergizująco. Tym samym nie jest to odpowiedni kosmetyk dla psich alergików.

Konsystencja i zapach
Szampon Gottlieb z olejkiem norkowym ma postać koncentratu -  należy rozcieńczać go z wodą. Nie jest bardzo gęsty i ma żółtawy kolor. Jego zapach jest intensywny, osobiście kojarzy mi się z leśnymi odświeżaczami powietrza.

Działanie szamponu w praktyce
Szampon okazał się wydajny, dobrze się pienił i łatwo spłukiwał. Bez problemu radził sobie z tłustymi i błotnistymi zabrudzeniami, a także przebarwieniami na sierści. Po kąpieli widocznie dodawał sierści objętości oraz niwelował przykre zapachy na psie, pozostawiając jedynie delikatny zapach kosmetyku. Nie zauważyłam podrażnienia skóry ani oczu. Mimo to szampon Gottlieb z olejkiem norkowym nie jest kosmetykiem, po który sięgnęłabym chętnie po raz kolejny.  Niestety już po pierwszej kąpieli sierść straciła blask, sprawiając wrażenie przesuszonej. Po kilku kąpielach pojawił się u psa łupież i delikatne swędzenie - oznaka przesuszenia skóry. Nie odpowiada mi także zapach szamponu.



*Kosmetyk może sprawdzić się w szczególnych sytuacjach, aby usunąć tłuste zabrudzenia na sierści oraz zniwelować przykry zapach. Zadowolone mogą być z niego osoby, które kąpią psa "od święta" - ponieważ szampon dobrze odtłuszcza i niweluje zapachy. Jednak przy częstym stosowaniu zauważalne będzie przesuszenie sierści i skóry, a u wrażliwych psów może powodować reakcje alergiczne. 


sobota, 25 czerwca 2016

Momenty krytyczne

Na temat pseudohodowli oraz bezsensownego rozmnażania i krzyżowania psów jest głośno, ale czy wystarczająco? Lekarze weterynarii i liczne akcje społecznie zachęcają do sterylizacji suczek i kastracji psów niehodowlanych. Jednak nie wszyscy właściciele decydują się na taki zabieg. Niestety "wpadki" suczek wciąż się zdarzają, a skutkiem tego nie są jedynie porzucone i przebywające w skrajnych warunkach psy. Dzisiaj historia zdecydowanie dla osób o mocnych nerwach. 


Sytuacja wygląda tak. Pani Właścicielka ma pseudo-shih tzu i najmocniej na świecie kocha swoją suczkę. W sąsiedztwie mieszka natomiast duży, oczywiście okropny, Pan Pies Kawaler i interesuje się sunią. Co nie powinno wywołać większego zdziwienia - spotkanie towarzyskie tych dwóch kończy się nieplanowaną ciążą.  Pani Właścicielka nie wpada na pomysł skonsultowania tego stosunku z weterynarzem, nie obawiając się o jakiekolwiek komplikacje. Zbliża się termin porodu, w tym momencie zaczynają pojawiać się problemy. Wspomnę, że Pan Pies Kawaler przerasta kilku, jeśli nie kilkunastokrotnie, matkę szczeniaków. Taka różnica jest ogromnym zagrożeniem dla suczki. Cudem jest, że jeszcze nie doszło do targnięcia na jej życie i zdrowie.

Nadchodzą dni porodu, suczka próbuje urodzić siłami natury. Szczeniaki niestety są na tyle duże, że jest to po prostu niemożliwe. Okropne męki przechodzi zarówno matka jak i jej dzieciaki. Co tam, że z suki wystaje zielony szczeniak, Pani Właścicielka nadal ma nadzieje, że suczka sobie poradzi. Trzeźwieje w momencie, w którym sunia słabnie i postanawia zabrać ją do weterynarza. 

Na stół trafia ledwo żywa shih-tzu z wystającym od tyłu szczeniakiem. Weterynarz ciężki szok i do działania.
Jak długo to trwa? - Pyta lekarz.
Może z pół dnia. - Odpowiada przejęta właścicielka. 
Już w rękach weterynarza, zmarnowana suka trafia pod skalpel i kolejny szok. Smród niesamowity. Dzieciaki nieżywe. W środku dosłownie zgniłe szczeniaki. Pół dnia, proszę państwa? Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że w ciągu "pół dnia" doszło do takiej tragedii. Los maluchów jest już przesądzony. Nie pozostaje nic innego jak starać się o odratowanie suńki. 

Mała przechodzi zabieg sterylizacji. Pod kroplówką, przy termoforach i stałej opiece weterynarzy dochodzi do siebie po zabiegu. Przyjeżdża Pani Właścicielka, podchodzi do suni i w tym momencie mała odchodzi. Męczyła się z próbami porodu, przeżyła zabieg i w jednej chwili odeszła. Mimo reanimacji nie udało się jej odratować. Lekarze czują się zrezygnowani, Pani Właścicielka w płacz. 

Historia prawdziwa. 


środa, 4 maja 2016

DIY: Podkładka pod psie miski

Jak w prosty sposób wykonać podkładkę pod psie miski? Odpowiedź w dzisiejszym poście!

Podkładkę bez problemu można myć pod bieżącą wodą, można ją także wykonać w wersji bez piani EVA. 


wtorek, 29 marca 2016

za czym gonisz?

Życie, które biegnie udeptaną ścieżką. Biegnie dosłownie. Nieubłaganie, bez chwili wytchnienia, goni za czymś. 
Szkoła
Nauka 
Praca
Może dziś uda mi się pospać
Pies
Praca
Dziś pomidorowa
Szkoła
Praca
Nauka
Z psem na spacer
Praca
...i tak w kółko. Każdy dzień, godzina, każde posunięcie, wszystko idealnie zaplanowane, z dokładnością co do sekundy. Nie ma czasu na jego marnowanie. A w tym wszystkim chorobliwa chęć wyróżniania się, bycia wydajniejszym, kreatywniejszym, fajniejszym... bycia  l e p s z y m. I nie wystarczy człowiekowi ta jego idealna otoczka. Musi się nią dzielić. Niech świat wie, o jego zajebistości. Post na blogu, status na fejsbuku, zdjęcie na snapczata, insta, i całej reszty tego internetowego ustrojstwa. A ja w tym wszystkim widzę kicz. I aż mnie ciarki przechodzą, kiedy dostrzegam jak bardzo ludzie izolują się od otaczającej ich rzeczywistości, nie odlepiając oczu od ekranów swoich smartfonów. Czasem aż sama daję się w to wciągnąć. . 

Za czym właściwie gonimy? Dlaczego zapominamy o chwili wytchnienia? Gdzie w tym wszystkim czas na przemyślenia, relaks, obserwację świata? Dlaczego nie możemy, albo nie chcemy, być sobą? Dlaczego od tego uciekamy? Dlaczego wolimy udawać, przecząc własnej naturze? Dlaczego nie wyznaczamy  w ł a s n y c h  priorytetów i marzeń?  Zapominamy o tym co ważne.

Czy nie lepiej czasem zatrzymać się, spojrzeć na siebie, i na to wszystko co się zrobiło? Czy w ogóle  c o ś  się zrobiło. Czy nie lepiej siać dobrą energię? Przestać odliczać na chwilę czas i po prostu  b y ć. Dla siebie, i dla bliskich. Dla siebie i psa. Wtulić się w jego futro i powiedzieć, jak bardzo się go kocha. Dać mu to, czego naprawdę potrzebuje. Długi spacer, zabawa z innymi psami, dzień bez treningu, pieszczoty. Poświęcić mu swoją uwagę i po prostu być blisko. Psy żyją chwilą i zawsze całym sobą. O tym jak wiele możemy nauczyć się od nich pisze autorka bloga Psa urok.

Tak mi się marzy żyć lekko. Bez pośpiechu. Bez wzajemnego oceniania. Bez ograniczeń i wzorów, w które należy się wpasować. Z uśmiechem na ustach, z radością w oczach. Z życzliwością ludzi, których mijam.  




niedziela, 6 marca 2016

ABC Pielęgnacji: wszystko czego nie wiedziałeś o psich kosmetykach

...lub na co nie zwracałeś uwagi. Do czego służą, jak prawidłowo ich używać oraz jaki powinny mieć skład.

 

Teoretycznie wszyscy wiedzą do czego służą psie kosmetyki, a jednak mam wrażenie, że część osób zapomina o tym jakie cechy powinien mieć dobry kosmetyk, czego powinno się od niego oczekiwać i przede wszystkim: jak stosować go prawidłowo i bezpiecznie. W tym poście spróbuję wyjaśnić najważniejsze zagadnienia z psimi kosmetykami związane właśnie. I jak zwykle - jeśli macie jakieś pytania dotyczące szeroko pojętej pielęgnacji psów, zapraszam do zostawiania ich pod postem lub przesyłania na adres e-mail, który znajdziecie w zakładce "kontakt".


Szampon
Podstawowym zadaniem szamponu jest odtłuszczenie oraz oczyszczenie psiej sierści i skóry, a także ułatwienie rozczesywania i niwelowanie nieprzyjemnego zapachu. Inne właściwości szamponu to np. regenerowanie i nawilżanie włosa, nadawanie mu objętości czy rozjaśnianie przebarwień. Nie jest to produkt, którego głównym zadaniem jest mocne odżywianie sierści, ani nadanie jej zapachu - dlatego nie oczekujmy, że po kąpieli pies przesiąknie zapachem produktu. Aromaty mają głównie zachęcnas, ludzi, do wyboru produktu ze względu na jego przyjemną woń. Jednak naturalne zapachy mogą pomóc zrelaksować psa podczas kąpieli.

Szamponykoncentratami. Użyte w dużej ilości bezpośrednio na sierść i skórę psa mo powodować podrażnienia skóry i reakcje alergiczne, co jest szczególnie niebezpieczne w przypadku psich alergików. Dlatego szampon należy rozcieńczyć z wodą w osobnym pojemniku - np. misce lub butelce. Jeśli natomiast nakładamy go bezpośrednio na psa to należy to robić na uprzednio dokładnie zmoczoną sierść, oraz w niewielkich ilościach.

Szampon powinien dobrze się pienić. Jeśli uważaliście na lekcjach chemii, to powinniście pamiętać, że to właśnie dzięki pianie brud zostaje usunięty. Szampon, który nie wytwarza piany nie jest w stanie poradzić sobie z dużymi zabrudzeniami i dokładnie oczyścić sierści.

Odżywka
Jak sama nazwa wskazuje, ma ona odżywiać sierść. Nawilżać, poprawiać strukturę szaty, nadawać jej zdrowy i lśniący wygląd. Odżywka ma również ułatwić rozczesywanie i układanie sierści nadając jej lekkości, a także zapobiegać kołtunieniu się włosa - dlatego jest szczególnie ważna w przypadku pielęgnacji psów długowłosych.

Odżywkę nakładamy po kąpieli na wciąż mokrego psa. Rozprowadzamy po wierzchu włosa i wmasowujemy. Po odczekaniu kilku minut dokładnie ją spłukujemy. Niewypłukana odżywka sprawi, że sierść będzie bardziej obciążona.

Odżywka w spray'u
Czyli coś, co ma dodatkowo odżywiać sierść, ułatwiać rozczesywanie lub nadawać psu piękny zapach. A najlepiej wszystko na raz.  

Spray nakładać możemy nakładać na sierść mokrą jako odżywkę i produkt pomagający ułożenie sierści, a także na sierść suchą przed szczotkowaniem. Najczęstszym błędem z jakim spotykam się, jeśli chodzi o prawidłowe używanie tego produktu, to nakładanie go w zbyt dużej ilości. Dla przykładu, niektórzy chcąc pomóc sobie rozczesać psią sierść spryskują produktem na tyle mocno, że robi się ona mokra i posklejania. To wcale nie ułatwia pracy - wręcz przeciwnie. Produkty w sprayu nakładamy "jak na lekarstwo" - formie delikatnej mgiełki, która tylko zwilży szatę. Jedno psiknięcie na jedną partię ciała w zupełności wystarczy.

Suchy szampon 
Pomaga usunąć delikatne zabrudzenia, odtłuścić sierść i zniwelować przykry zapach z psa. Nie wymaga użycia wody, dzięki czemu może okazać się przydatny np. podczas podróży. Nie jest to jednak produkt, który dokładnie oczyszcza sierść, ani jej nie odżywia, dlatego nie ma sensu stosować go regularnie. Raczej w sytuacjach, kiedy nie mamy możliwości wykąpania psa.

Suchy szampon jest w formie proszku. Proszek taki wcieramy w sierść i skórę psa, a następnie, po odczekaniu kilku minut, dokładnie wyczesujemy szatę. 

  

Lekcje chemii, czyli jak powinien wyglądać skład psiego szamponu
W dzisiejszych czasach trudno jest mówić o naturalnych szamponach. Chemia zapewnia m.in. właściwości pianotwórcze w szamponie, czy nadanie mu odpowiedniej konsystencji i prawidłowego pH. Mimo to należy zwracać uwagę na skład psich kosmetyków,  i z rozwagą podchodzić do tego tematu. Sztuczne składniki nie są dobre ani dla psów, ani dla ludzi, dlatego powinniśmy je ograniczać do minimum. Jednak niektóre chemiczne substancje są całkowicie bezpieczne, i nie należy się ich obawiać. Inne natomiast toksyczne i mogą działać szkodliwie. Te, na które bywają złudne i należy na nie uważać to:

PARABENY - są one konserwantami przedłużającymi życie kosmetyków przez niedopuszczanie do powstawania pleśni i blokowanie rozwoju drobnoustrojów. Przez to produkty mogą spokojnie leżeć na sklepowych półkach i zachowywać swoją świeżość oraz nie raz wątpliwą jakość. Parabeny są jednymi z najlepiej przebadanych substancji pod względem szkodliwości i stwierdzono, że są bezpieczne w niskich stężeniach. Są również dopuszczone do umieszczania ich w produktach kosmetycznych, a nawet żywności. Mimo to spór i badania nad parabenami wciąż trwają. Osobiście uważam, że należy ich unikać - a w szczególności w szamponach dla psich alergików. Niektóre z badań ukazują, że poarabeny są silnymi alergenami, a wchłaniając się w ciało i mogą wpływać na gospodarkę hormonalną oraz przyczyniać się do powstawania nowotworów. Warto jednak dodać, że żadne z badań nie potwierdza ich podrażniającego wpływu na skórę. W składzie znajdziemy je m.in. pod nazwą: benzetonium chloride, butylparaben, benzylparaben, methylparaben, ethylparaben, isopropylparaben, propylparaben, phenol, phenyl mercuric acetate, phenyl mercuric borate, glutaraldehyde, hexamidine-diisethionate.

SILIKONY - możemy je podzielić na rozpuszczalne oraz nierozpuszczalne w wodzie. Wygładzają łuskę włosa przez co za ich pomocą uzyskujemy na sierści suchej, chropowatej i zniszczonej szybki efekt włosa zdrowego i miękkiego. Ponadto silikony nabłyszczają włos oraz ochraniają go przed niekorzystnym działaniem czynników atmosferycznych. Niestety część z silikonów stosowanych w psich kosmetykach jest dość trudno zmyć z sierści psa, ponieważ są one właśnie nierozpuszczalne w wodzie, a więc odporne na wodę i łagodnie działające szampony. W rezultacie każde kolejne użycie kosmetyków z silikonami nierozpuszczalnymi w wodzie sprawia, że włos jest coraz bardziej obudowywany silikonowym pancerzykiem, który uniemożliwia dotarcie do włosa substancji odżywczych. Włos zbyt obciążony silikonami robi się ciężki, przyklapnięty i nie jest podatny na układanie. Silikony ciężkie, których nie powinien zawierać kosmetyk to m.in.:  Simethicone, Trimethicone, Trimethylsiloxysilicate, Trimethylsilylamodimethic.

ALKOHOLE - alkohole możemy podzielić na 2 grupy. Do pierwszej z nich należą te korzystnie wpływające na szatę psa tj. alkohole długołańcuchowe wywodzące się z tłuszczów (tłuszczowe) np. Cetyl Alkohol, Lauryl Alkohol, Oleyl Alkohol, Palm Alkohol, Cetearyl Alkohol, które nawilżają, zmiękczają i wygładzają włosy oraz alkohole dwu- i wielowodorotlenkowe tj. glicerynę (glicerin), która działa nawilżająco i chłonie wodę, a także sorbitol, który działa nawilżająco, przeciwbakteryjnie i reguluje pracę gruczołów łojowych. Drugą grupę stanowią alkohole krótkołańcuchowe, które wpływają niekorzystnie zarówno na skórę jak i sierść psa. Alkohole z tej grupy mają za zadanie rozchylić łuski włosów, aby zawarte w kosmetykach składniki mogły lepiej wniknąć do wnętrza włosa. Takie długoterminowe działanie prowadzi jednak do przesuszenia i niszczenia włosów, które robią się suche i matowe. Niektóre alkohole stosowane są jako składniki konserwujące. Ponadto niektóre z alkoholi mogą powodować podrażnienia oraz być przyczyną alergicznych uczuleń. I to właśnie na kosmetyki zawierające alkohole krótkołańcuchowe należy przede wszystkim uważać. Należą do nich: Isopropyl Alcohol, Ethyl Alcohol, Propanol Alcohol, Alcohol Denat, SD Alcohol, Benzyl Alcohol.

SLS (Sodium Lauryl Sulfate) i silne substancje powierzchniowo czynne - SLS to detergent, który ma właściwości pianotwórcze i emulgujące. Zasadniczo nie jest niebezpieczny w niskich stężeniach, ponieważ jest to produkt powierzchniowo czynny, który i tak spłukujemy z psa. Poza tym kosmetyki zawierają składniki łagodzące skutki SLS. Mimo wszystko w połączeniu z innymi substancjami może wywoływać podrażnienia, łupież i alergie, dlatego lepiej go unikać. Podobne silne i niekorzystne działanie mogą mieć inne substancje powierzchniowo czynne np. Sodium Myreth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, Magnesium Laureth Sulfate, TEA Lauryl Sulfate, Sodium C14-16 Olefin Sulfonate, Sodium Coco Sulfate, Sodium Dodecyl Sulfate, TEA-dodecylbenzenesulfonate, Sodium Monododecyl Sulfate. Nieco łagodniejsze działanie ma SLES, czyli Sodium Laureth Sulfate. Użycie tych składników może być uzasadnione w przypadku szamponów głęboko oczyszczających, ponieważ będą w stanie poradzić sobie z silnymi zabrudzeniami. Na co dzień lepiej jednak, aby kosmetyk zawierał substancje o delikatniejszym działaniu, np. Coco Glucoside, Lauryl Glucoside, Capryl Glucoside, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cocoyl Isethionate, Sodium Lauryl Sulfoacetate, Dioctyl Sodium Sulfosuccinate. 

Opisałam tylko część składników, które nie są pożądane w kosmetykach dla psów (dla ludzi również). Jeśli mamy zamiar zakupić nowy produkt warto wcześniej sprawdzić jego skład, i jeśli któryś ze składników wzbudza naszą podejrzliwość, poszukać informacji o jego szkodliwości.  Wiarygodne informacje  na temat szkodliwości danych składników znajdziecie między innymi w bazach inci, z których warto korzystać, zanim kupimy kosmetyk.

Bibliografia: http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny. htm,http://ec.europa.eu/growth/tools-databases/cosing/index.cfm?fuseaction=ref_data.functions, http://ekozwierzak.blogspot.com/, http://www.kosmetyki.e-bmp.pl/niecala-prawda-o-parabenach,4574,art.html, http://zdrowydom.blog.pl/, http://blogkokoszki.eu/, http://www.swiatczarnegoteriera.republika.pl/

poniedziałek, 8 lutego 2016

żelazne łzy i złoty śmiech

O emocjach związanych z posiadaniem psa.

Od wielu lat psy towarzyszą człowiekowi, a ludzie wiążą z nimi swoje życie i emocje. Znane powiedzenie "pies to najlepszy przyjaciel człowieka" potwierdzają historie pisane przez życie, pokryte szczerymi emocjami.
Często czytam artykuły o bohaterskich psach, które ratują właścicieli z opresji. Przeglądam blogi-pamiętniki, na których właściciele opisują swoje codzienne życie z pupilem u boku. Nie raz wymieniam się również z psiarzami historiami związanymi z naszymi futrzakami. Rozmawiamy zarówno o tych radosnych, pełnych miłych wspomnień i humoru chwilach, jak i o tych smutnych, tragicznych, wyciskających łzy z oczu. Moi rodzice do teraz, mimo że minęło już prawie 20 lat, potrafią wspominać, ze łzami w oczach, pieska, którego zmuszeni byli uśpić. Natomiast jadąc autobusem czy idąc ulicą z moim psem nie raz spotykam się z uśmiechem ludzi, którzy wspominają swoje własne pupile, lub którym rozbawiona mordka sznaucera i możliwość jego pogłaskania poprawia humor i pozwala choć na chwilę oderwać się od codziennej rutyny czy własnych problemów. Ludzie na prawdę często wspominają o psach swoich, rodziców, znajomych czy nawet sąsiadów. Zawsze takie sytuacje przypominają mi o tym jak bardzo my, ludzie, związani jesteśmy z tymi futrzakami. Historia, którą niedawno poznałam tylko potwierdza, że psio-ludzka przyjaźń istnieje i pełna jest emocji.


Podczas spaceru zaczepił mnie mężczyzna z pytaniem, czy może pogłaskać Zakiego - oczywiście zgodziłam się. (Btw, wow, zaskoczenie, zapytał się o pozwolenie, a nie od razu rzucił się do wycierania rąk o futro). Człowiek ten głaszcząc Zaka posmutniał i zaczął opowiadać o tym, że również miał pieska tej rasy. Urodziła mu się córka, która niestety zmarła. Później opuściła go żona. Został z nim tylko pies, który dodawał mu otuchy w trudnych chwilach. Na początku poczułam się dziwnie. Nieznajoma osoba zaczęła opowiadać mi historię  życia. Później pomyślałam sobie "hej, to było na prawdę wzruszające". Na początku rodzina była dla niego całym światem: żona, dziecko i pies. Z czasem ten świat zaczął mu się zapadać. Tylko pies go nie opuścił.

To na prawdę piękne, że te zwierzęta samą swoją obecnością tak wiele dają od siebie. Bije od nich czysta i prawdziwa miłość. Chwała tym, którzy potrafią docenić to towarzystwo.